Jakie są różnice między żłobkiem prywatnym a publicznym?

Oddanie maluszka pod opiekę obcych osób to dla rodziców ogromny stres. Wielu z nich zastanawia się, czy lepszym pomysłem jest zapisanie dziecka do żłobka publicznego, czy może lepiej postawić na placówkę prywatną. Jakie są między nimi różnice i co warto wybrać? O tym opowiemy w dzisiejszym wpisie.

 „Żłobek prywatny jest drogi” – na pewno?

Często powtarzanym mitem jest to, że żłobek prywatny wiąże się z opłacaniem wysokiego czesnego, podczas gdy publiczne placówki są całkowicie darmowe. Nic bardziej mylnego! Również w żłobkach publicznych na rodziców czeka szereg opłat, których suma nierzadko przypomina kwotę czesnego w placówce prywatnej. Dzięki temu, że placówki prywatne są lepiej dofinansowywane, zazwyczaj mogą poszczycić się lepszym wyposażeniem, a przede wszystkim – wykwalifikowaną kadrą.

Opiekunowie w żłobku

Chociaż nie jest to regułą, zazwyczaj żłobek prywatny zatrudnia lepiej wykwalifikowany personel, niż placówka publiczna. Prywatne żłobki mogą pozwolić sobie na zatrudnienie wykształconych i doświadczonych opiekunów, którzy do pracy z dziećmi podchodzą z ogromnym zaangażowaniem. W placówkach publicznych, według opinii wielu rodziców, personel przez lata wykonuje swoje podstawowe obowiązki, lecz rzadko kiedy wybiera się na dodatkowe szkolenia i kursy. Opiekunowie nie motywują maluchów i nie inspirują ich do działania.

klocki

Indywidualne podejście

W żłobkach prywatnych tworzy się mniejsze grupy dzieci. To sprawia, że opiekunowie mają więcej okazji, by z każdym maluchem pracować indywidualnie. Dziecko może rozwijać się w swoim tempie, a placówka nie kojarzy mu się tylko z dyscypliną i koniecznością dopasowania do reszty grupy. Indywidualne podejście do każdego dziecka pozytywnie wpływa na ich rozwój. Maluchy mają szanse na odkrywanie swoich talentów i poznawanie świata zgodnie z własnym rytmem. Prywatne żłobki bardziej dbają też o wyżywienie szkrabów. Najlepsze z nich przygotowują im posiłki z żywności ekologicznej. Dzięki mniejszej liczbie dzieci opiekunowie lepiej radzą sobie z niejadkami, którym w publicznym przedszkolu zasiadanie do posiłku zazwyczaj kojarzy się z kłótniami i płaczem.